brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca w Norwegii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca w Norwegii. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

(278) Ojoj ten wolny dzień

Głośno ostatnio o pani Anne - Kari Bratten. Jest ona szefową Norweskiego Zrzeszenia Pracodawców SPEKTER (SPEKTER Arbeidsgiverforeningen). Pewnie bym o tym nie pisała, ale jej wypowiedź, która pojawiła się przedwczoraj w mediach oburzyła nie tylko znaczną część Norwegów, ale i mnie. Bo mnie także dotyczy.
Słowem wstępu posłużę się statystyką. W Norwegii 36,8 procent aktywnych zawodowo kobiet pracuje na część etatu. I większość z nich robi to z własnego wyboru. Ja także. Korzystam z dobrodziejstwa jednego dodatkowego dnia i dodam, że moja redukcja etatu to jest minimum, bo wiele kobiet pracuje dwa lub trzy dni w tygodniu.
Pani Bratten, podsumowując powyższe dane, stwierdziła, że większość kobiet pracuje na część etatu, bo wolą spędzić czas na zakupach w centrum handlowym niż pracować.

Jej wypowiedź wywołała reakcje w mediach. A we mnie się zagotowało. Mogłabym powiedzieć, że należy mi się ten dodatkowy wolny dzień po wielu latach pracy w polskiej szkole - rano przy tablicy, a wieczorem z głową pochyloną nad zeszytami, wypracowaniami, sprawdzianami.
Mogłabym tak powiedzieć, ale nie powiem. Bo uważam, że tutaj żadne tłumaczenie nie jest potrzebne. Ja tego wolnego dnia nie dostaję w prezencie, on mnie kosztuje, bo nie dostaję za niego wynagrodzenia.
Prosty rachunek – pracuję mniej, zarabiam mniej.
A zawartość mojego portfela niech pozostanie moją słodką tajemnicą.

TUTAJ LINK do artykułu w Dagens Næreingsliv

Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

piątek, 24 marca 2017

(230) Bezrobocie w Norwegii spada. Czyżby?

Miałam dziś ciekawą rozmowę z koleżanką. Z nieudawaną ulgą stwierdziła, że bezrobocie zaczyna nareszcie spadać. Nie wiedziała, niestety, że w statystykach nie ujmuje się ogromu pracowników, którzy mimo utraty pracy statusu bezrobotnego nie posiadają.
Jak to? - mówi zdziwiona. - Przecież każdy, kto legalnie pracował w Norwegii i stracił pracę, ma prawo do zasiłku.
A no właśnie nie każdy. Warunkiem, który trzeba spełnić, ubiegając się o zasiłek dla bezrobotnych, jest zamieszkiwanie w Norwegii. Całe rzesze tzw. pracowników rotacyjnych wracają do Polski bez prawa do choćby kilku koron zasiłku. Niejednokrotnie po wielu latach ciężkiej pracy. Szczęśliwie dla urzędu statystycznego, tego ogromu ludzi bez pracy i bez zasiłku nie widac w statystykach.
Oni po prostu znikają, rozpływają się w powietrzu. Jakby nigdy ich tu nie było.

Ten problem nas bezpośrednio nie dotyczy. Ale daje do myślenia.

Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

piątek, 16 maja 2014

(190) Dobre wieści

Jutro Norwegowie pomaszerują ulicami ubrani w bunady. 17 maja 2014 roku - dwusetna rocznica uchwalenia norweskiej konstytucji. Najbardziej ze święta cieszą się oczywiście dzieci. Bo po pochodzie czeka je udział w festynie, zabawy na powietrzu i łakocie. Niemal wszystkie przedszkola organizują kilka dni przed tym świętem próbny pochód. Z muzyką,okrzykami: huraaa, huraaa! i wymachiwaniem flagami.
Fontanny radości.


Od dzisiaj znacznie polepszyła się moja sytuacja zawodowa. Więcej obowiązków, większa odpowiedzialność, ale to nareszcie pewna, stała praca!
Fontanny radości.


Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa