brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A u nas za oknem.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A u nas za oknem.... Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2013

(166) SAGA RUBY na Valderhaugfjorden



Kilka minut po dwudziestej drugiej takie cudo przepłynęło nam za oknem. To SAGA RUBY w drodze do Trondheim. Dzień pochmurny, deszczowy, wietrzny. Poziom zbałwanienia wody imponujący. Taki widok cieszy oczy.

Chyba ich trochę kołysze.



Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

czwartek, 11 lipca 2013

(165) Norweskie powietrze działa cuda;)



Ruch na fiordzie w rozkwicie. Teraz nie tylko w weekendy, ale przez cały tydzień coś stale śmiga za oknem, rozbryzgując fale. Dziś koło godziny dwudziestej za oknem pojawił się olbrzymi cruiser ORIANA. Marinetraffik informuje, że statek mierzy 261 metrów i zmierza do Bergen. Dzięki nowej, zdecydowanie dłuższej kai liczba turystów przypływających tymi wielkimi pływającymi hotelami do Ålesund poszybowała ku szczytom.
Mieszkańcy miasta z jednej strony cieszą się z ogromu turystów, bo kto z Sunnmøre, ten lubi zapach pieniędzy, a goście zostawiają ich tu sporo. Z drugiej strony, muszą na czas lata przywyknąć do zatłoczonych uliczek i uzbrojonych w aparaty fotograficzne i kamery przybyszy.
U nas za to spokojnie, jak to na wsi.


Dookoła słyszę, że ten ma urlop i tamten ma urlop i jeszcze ci z naprzeciwka. A my na razie urlopu nie mamy. I, co dziwniejsze, chce nam się chodzić do pracy. Pamiętam, jak co roku odliczałam dni do zakończenia roku szkolnego i z jaką ulgą zamykałam za sobą drzwi szkoły, gdy zaczynały się wakacje. W Polsce pracowałam z dziećmi i w Norwegii pracuję z dziećmi. To na pewno norweskie powietrze tak namieszało mi w głowie, że wieczorem z uśmiechem myślę o czekającym mnie kolejnym dniu w pracy.
Bo gdyby nie powietrze, to cóz takiego?

Wszystkim dobrym ludziom życzę wspaniałego letniego wypoczynku!


Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

niedziela, 24 czerwca 2012

(89) COSTA DELIZIOSA (z cyklu: A u nas za oknem...)



Przerywam na chwilę wieczorną rozmowę z Reniferową Latoroślą, bo za oknem pojawił się cruiser.
To COSTA DELIZIOSA - długi na 294 metry statek pod włoską banderą.
Na marinetraffic sprawdzam, że płynie do Bergen.




***

We wszystkich wydaniach wiadomości mówią dziś o zaginionych polskich wędkarzach. Młodzi chłopcy. Wywrócona łódka. Czekający na wyniki poszukiwań bliscy.
Być może miała to być dla nich wyprawa życia.

Tu co roku jest tyle wypadków na wodzie. I mimo to wielu pływa bez kamizelek ratunkowych. Im częściej słyszę o takich dramatach, tym bardziej boję się wody. Reniferowi marzy się łódka. Zaczniemy od kapoków.


Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

piątek, 22 czerwca 2012

AURORA i CELEBRITY CONSTELLATION w Ålesund

Słoneczny dzień. Ålesund pełne turystów. Siedzą grupkami na ławeczkach przy Skansekai. Wdają się w rozmowy z właścicielami przycumowanych przy kai łodzi. Fotografują się z wielkimi rybami w tle lub w dłoni (cierpliwość rybaków iście norweska). Chodzą po Kongens gata z zadartymi w górę głowami, wypatrując zdobień na secesyjnych kamieniczkach. Stoją w długiej kolejce po bilety do turystycznej ciuchci. Około południa robi się zdecydowanie gwarno.
Dziś turystów przywiozły dwa wielkie cruisery. Na każdym około 2000 pasażerów.

Długą na 271 metrów AURORĘ złapałam w obiektyw, gdy wracałam z Ålesund na wyspę. Niestety, zasłania ją częściowo budynek stacji autobusowej.




CELEBRITY CONSTELLATION (294 metry długości) udało się sfotografować w całej okazałości, już na wyspie. Przepłynął przed przed naszymi oknami.




Jutro turyści będą mieli okazję zobaczyć wielkie ogniska, które zapłoną w wielu miejscach. Największe z nich zazwyczaj płonie na położonym na wyspie Hessie cyplu Slinningsodden. Tak Norwegowie świętują noc świętojańską.
Ale o tym jutro.


Pozdrawiam, ha det bra!
A szczególne uściskich dla tych,
co ich ucho boli
i tych,
co dziś balują.

Reniferowa