brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

piątek, 21 lipca 2017

(261) Pat Metheny na Moldejazz 2017

Pat Metheny & Trondheim Jazzorkester, Molde 21.07.2017
Foto: Thomas Rasmus Skaug, "Romsdals Budstikke"


Pat Metheny na scenie, a my w czwartym rzędzie. Bilety kupiliśmy w styczniu i przez te pół roku cieszyliśmy się na TEN koncert. Pat Metheny zagrał na Moldejazz 2017 trzy koncerty, wszystkie z norweskimi muzykami. W ostatnim z nich towarzyszyła mu Trondheim Jazzorkester (Trondheim Jazz Orchestra). W trakcie fetiwalu Modejazz byliśmy na koncertach kilku innych wykonawców, ale ten dzisiejszy przyćmił wszystkie pozostałe.
Po raz pierwszy Pat odwiedził Molde w 1974 roku jako nieznany dziewiętnastolatek, by potem wracać tu kilkakrotnie jako jeden z najwiekszych wirtuozów gitary. Jest chyba w nim coś ze skandynawskiego ducha i spokojne, pieknie położone Molde to idealnie pasujące do niego miejse. Bo w natłoku wspólczesnych gwiazd pozujących do zdjęć na ściankach Pat Metheny jest perłą, która nie potrzebuje tandetnej oprawy.
T -shirt w paski, burza włosów na głowie, gitara i łagodny usmiech. I w tej skromności ukryty geniusz.

Słów brakuje, by podsumować ten dzisiejszy koncert.
Powiedzieć Pat, you made my day! byłoby za mało.
Mówię zatem Pat, you made my year!


Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

czwartek, 6 lipca 2017

(260) Ptasia naiwność


Mamy sąsiadów w słusznym, a nawet bardzo słusznym wieku. Nasz pies bywa rozpieszczany przez nich suszoną rybą. Gdy potem leży przy sofie i przez sen wydaje dziwne dźwięki, domyślam się, że w śnie wzdycha do tej rybki, co ją właśnie zjadł. Sąsiedzi fundują też czasem ucztę mewom. Resztki ryby z obiadu i mewy w siódmym niebie. Zdarza się to coraz rzadziej. A mewy, zdezorientowane, zaglądają do nich niemal codziennie. Taka mewia naiwność i wiara w to, że to, co jest, będzie zawsze.

***

Ponoć w Europie obrączkuje się co roku około 3,8 miliona ptaków. Jeśli uda ci się odczytać oznaczenie na obrączce możesz to zgłosić i tym sposobem przyczynisz się do tworzenia bazy zawierającej między innymi informacje o migracjach ptaków i długości ich życia.
W Norwegii zaobrączkowane ptaki można zgłaszać tutaj: http://www.ringmerking.no/cr/

***

Kończy się ciepły, słoneczny dzień. Niemal cały spędziłam na tarasie. Słońce i książka. Złapałam, ile się dało. Bo od jutra o słońcu możemy tylko pomarzyć. Gdy przed laty uczyłam sie języka norweskiego w Polsce, mój nauczyciel opowiadał, że Norwegowie codziennie, a nawet kilka razy dziennie sprawdzają prognozę pogody. Uśmiechałam sie tylko na te jego słowa, bo trudno było jakoś dać temu wiarę. Jak zwykle życie dokonało weryfikacji, bo w tym, co mówił, nie było nawet odrobinę przesady!



Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

wtorek, 4 lipca 2017

(259) Chętnie sprowadzę

Właśnie przeczytałam, że Norwegia importuje coraz więcej towarów z zagranicy.

Jak na razie, to mamy w tym roku lato tylko w kalendarzu. Po cudnym, ciepłym maju nastała jesień. Temperatury oscylują w okolicy 10 - 12 stopni. Sunnmørskie Alpy często spowite mgłą. "Smutny deszczyk sobie mży" - że zacytuję mistrza.
To ja chętnie sprowadzę słońce i ciepło. Może być z zagranicy. I wszelkie należne podatki uczciwie uiszczę.

Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa