brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

poniedziałek, 11 lipca 2011

(19) Sukkertoppen - lato 2011

Lipcowa niedziela, pogoda nam sprzyja, wybieramy się na Sukkertoppen.

To najwyższe miejsce wyspy Hessa leżące 314 metrów nad poziomem morza. Tu warto wyjaśnić, że Ålesund położone jest na kilku wyspach, a Hessa jest tą najdalej wysuniętą na zachód. Ze szczytu można podziwiać panoramę miasta. To ciekawe doświadczenie. Jeśli patrzysz na Ålesund z leżącego w samym sercu miasta tarasu widokowego na wzgórzu Aksla, dostrzegasz głównie secesyjną zabudowę z bajkowymi domkami. Gdy patrzysz ze szczytu Sukkertoppen, miasto traci ten secesyjny charakter.

Oba wzniesienia: Aksla i Sukkertoppen są niezwykle popularne i licznie odwiedzane przez turystów. Dlatego wybieramy się tam dopiero wieczorem, bo wieczór turyści spędzją raczej w centrum miasta, a nie w trasie.
Auto zostawiamy na położnym w centrum wyspy parkingu. Spokojne wejścia na szczyt, z chwilami na odpoczynek połączony z łapaniem widoków zajmuje nam nieco ponad godzinę. Kolega Renifera podobno wbiega tam w 20 minut, ale gdzie nam się równać z Norwegami, dla których łazikowanie po górach jest normalną częścią życia. Renifer pokonałby trasę szybciej, ale jak wziął sobie taką Reniferową, to musi nieco przykręcić tempo.







Na lewo od Ålesund rozciąga się Valderøya.

To szczególnie bliska nam wyspa;) Aby dostać się na nią z Ålesund, trzeba pokonać dwa biegnące pod morzem tunele (każdy długości 4 km).

Na szczycie odnotowujemy swą obecność w zeszycie ukrytym wewnątrz verdy.
To dziwna verda , jeszcze takiej nie widziałam, jest kanciasta, kształtem przypomina piec kaflowy. Aby dostać się do schowka na notes, trzeba otworzyć drzwiczki wypisz wymaluj, jak drzwiczki do pieca. Na górnej części verdy pamiątkowa tablica z informacją o jej fundatorach.



Lipcowe noce są długie. Gdy schodzimy ze szczytu, słońce jest jeszcze wysoko, a to już przecież godzina 22.00.






Pozdrawiam!
Ha det bra!
Reniferow

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz