brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

poniedziałek, 25 lipca 2011

(23) Tak nam przykro

Choć tragedia nie dotknęła nas bezpośrednio, dzielimy smutek i żałobę z tymi, którzy już nigdy nie uścisną swoich bliskich i tymi, którzy muszą żyć z bolesnym wspomnieniem ucieczki przed śmiercią.
Dla tych młodych ludzi to miejsce było dotychczas oazą spokoju, rajem młodości.
Patrzę w twarze dzieci, które ocalały i opowiadają całemu światu o tym piekle, które przeszły i czuję taką samą bezsilność, jak wtedy, gdy odchodził nasz Papież i wtedy, gdy bezlitosna mgła zebrała się nad Smoleńskiem. Wydawało się, że życie po czymś takim jest niemożliwe i już nigdy nie wróci na normalne tory. A wróciło.
Wiem, że Norwegowie dźwigną się z tego koszmaru, co nie znaczy, że o tym najboleśniejszym dniu zapomną. My też nie zapomnimy.


Reniferowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz